Pn–Pt 9:00–17:00 · +48 504 500 007 info@ctr.pl
Zaloguj Ulubione Porównaj
◆ baza wiedzy · 6 min czytania · 21 sierpnia 2024

Kamery kolorowe w nocy: co naprawdę decyduje o obrazie

Kamera Full Color nie da koloru w zupełnej ciemności. Jak dobrać ją do światła zastanego, obiektywu, rejestratora i zasilania – z perspektywy instalatora.

baza wiedzy

Kamera Full Color to nie magia. To zwykła kamera z jasnym obiektywem, sprytniejszym przetwarzaniem obrazu i ciepłym doświetleniem LED zamiast podczerwieni. Da kolorowy obraz po zmroku – pod warunkiem, że ma z czego ten kolor wyciągnąć. I na tym „pod warunkiem" wykłada się większość nieudanych zakupów, jakie widziałem.

Zanim porównasz modele w kategorii kamer IP, przeczytaj, czego sprawdzić na miejscu i w dokumentacji. Rozdzielczość jest tu na końcu listy.

Najpierw miejsce, potem kamera

Klient dzwoni i mówi: „chcę kolorową kamerę na parking". Pierwsze, co robię, to nie otwieram katalogu, tylko pytam, jak ten parking wygląda o 23:00. Czy pali się tam jakaś latarnia? Czy jest jakieś światło z budynku obok? A może to szczere pole za halą, gdzie po zmroku jest czarno jak w studni?

Bo wejście do budynku, podjazd i parking to trzy różne zadania. Wejście jest zwykle blisko, często z własną lampą, i chodzi o twarz. Parking to odległość, szeroki kadr i tablice rejestracyjne. Podjazd – coś pomiędzy.

Przed doborem ustal:

  • czy kamera stoi wewnątrz, czy na zewnątrz;
  • jak daleko jest to, co ma być czytelne;
  • jak szeroki kadr jest potrzebny;
  • ile światła zostaje po zmroku – naprawdę, a nie „chyba coś tam świeci";
  • czy da się dołożyć własne doświetlenie;
  • co obsługuje rejestrator, który już jest (albo który planujesz);
  • czym będziesz kamerę zasilać.

Sama liczba megapikseli niczego nie załatwia. Kamera z dobrym sensorem i słabym światłem nagra kolorową, ale rozmytą plamę. A skompresowany strumień z rejestratora dobije resztę.

Kolor w nocy bierze się ze światła zastanego

Tu jest sedno. Minimalne oświetlenie w karcie katalogowej – luksy, oznaczane lx – to liczba, którą producenci podają w warunkach, o jakich nie zawsze piszą wprost. Traktowanie jej jako oceny jakości kamery to typowy błąd początkujących. Sam kiedyś tak robiłem.

Dobry przykład: GeoVision GV-GBLN4800 z technologią AI-ISP. W dokumentacji producenta stoi minimalne oświetlenie 0.0001 lux. Brzmi jak widzenie w ciemności, prawda? Tylko że dwa akapity dalej ten sam producent zaleca zapewnienie przynajmniej minimalnego światła zastanego i uczciwie ostrzega, że AI-ISP może nie działać zgodnie z oczekiwaniami w całkowicie ciemnym otoczeniu.

Innymi słowy: algorytm potrafi bardzo dużo wyciągnąć z resztek światła, ale z zera nie wyciągnie nic. Szanuję firmy, które to piszą wprost – wiele tego nie robi.

Ten sam model ma Smart Warm LED z deklarowanym zasięgiem do 30 m (100 ft). To doświetlenie pomaga, ale nie oznacza, że każda kamera Full Color zapewni użyteczny kolor w pełnej ciemności. Zasięg LED-ów w karcie to warunki laboratoryjne. Na mokrym asfalcie, w deszczu albo przy jasnym obiekcie na pierwszym planie wynik będzie inny. Moja zasada: jeśli na miejscu nie ma żadnego światła zastanego, najpierw rozwiązuję oświetlenie, a dopiero potem wybieram kamerę. Nie odwrotnie.

Obiektyw – drobny szczegół, który zmienia cały kadr

Ludzie porównują rozdzielczość, a pomijają ogniskową. A to ona decyduje, co w ogóle będzie w kadrze.

GeoVision ma tę kamerę w dwóch wariantach:

Wariant Obiektyw Poziome pole widzenia Maksymalny otwór
GV-GBLN4800-2F 2.8 mm 112° F/1.0
GV-GBLN4800-3F 3.6 mm 96° F/1.0

Różnica między 112° a 96° na papierze wygląda niewinnie. W praktyce przy szerszym kadrze obiekt na tej samej odległości jest wyraźnie mniejszy, więc jeśli zależy ci na tablicy rejestracyjnej, a nie na „ogólnym widoku parkingu", to 3.6 mm będzie bliżej celu. Do wejścia, gdzie chcesz objąć drzwi i kawałek chodnika z bliska, szerszy 2.8 mm sprawdza się lepiej.

Oba warianty mają otwór F/1.0 – i to jest właśnie ten jasny obiektyw, bez którego kolor w nocy w ogóle nie miałby szans.

No i uwaga praktyczna: karta produktu w CTR wspomina o obu obiektywach, 2.8 mm i 3.6 mm, ale nie mówi jednoznacznie, który wariant kryje się pod danym adresem. Zanim zamówisz, zapytaj o konkretną wersję. Zdarzało mi się rozpakowywać na obiekcie „nie tę" ogniskową i tłumaczyć klientowi, czemu brama jest za mała w kadrze.

Rejestrator i zasilanie – tu nie ma miejsca na „jakoś to będzie"

Kamerę IP dobiera się do systemu, nie do półki. Zanim ją kupisz, sprawdź, czy rejestrator obsłuży:

  • rozdzielczość kamery,
  • kodeki, które ona wysyła,
  • liczbę klatek, jakiej oczekujesz,
  • protokoły komunikacyjne.

Ogólna deklaracja „obsługuje protokół X" to za mało. Widziałem instalacje, gdzie kamera i NVR niby rozmawiały tym samym protokołem, a mimo to nie dało się ustawić strumienia tak, jak trzeba. W przypadku omawianego GeoVisiona zgodność z konkretnym rejestratorem, switchem czy akcesoriami nie została potwierdzona – więc jeśli masz już swój NVR, sprawdź to przed zakupem, a nie po.

Zasilanie: karta GV-GBLN4800 podaje PoE IEEE 802.3af albo 12V DC. PoE to zasilanie po tym samym kablu Ethernet, którym leci obraz – jeden przewód, mniej roboty, moim zdaniem dziś standard w nowych instalacjach. Ale switch musi ten standard faktycznie dawać, a nie tylko mieć napis „PoE" na obudowie. Jeśli idziesz w 12V DC, policz, ile prądu potrzebuje kamera z włączonymi LED-ami, bo nocą pobiera więcej niż w dzień.

GeoVision GV-GBLN4800 – dobry przykład, ale z zastrzeżeniem

GeoVision GV-GBLN4800 – kamera IP Bullet 4MP z Full Color AI to typowa konstrukcja pod kolorowy monitoring zewnętrzny: wejścia, podjazdy, parkingi. Według karty produktu daje 4 Mpix (2688 × 1520) przy 30 kl./s, ma Full Color AI-ISP, Smart Warm LED do 30 metrów i zasilanie PoE IEEE 802.3af albo 12V DC.

Polecam ją jako przykład, jak czytać dokumentację, bo producent uczciwie opisuje ograniczenia AI-ISP w ciemności. Ale uwaga: model jest w CTR oznaczony jako EOL i „Wyprzedaż". Jeśli budujesz nowy system, w którym za rok będziesz dokładał kamery, to dobrze się zastanów. Kupowanie wycofywanego modelu do rozbudowywanego systemu kończy się tym, że po dwóch latach masz na jednym rejestratorze trzy różne generacje sprzętu. Znam to z autopsji.

Jeśli mimo to go bierzesz – na przykład na pojedynczy punkt bez planów rozbudowy – potwierdź wariant obiektywu i sprawdź, czy dostępność się nie skończy w trakcie realizacji.

Jak to wygląda w praktyce

Parking, wejście albo podjazd, cel: kolor po zmroku. Kolejność, którą stosuję:

  1. Idę na miejsce po zmroku i patrzę, ile jest światła. Jeśli nic – planuję doświetlenie.
  2. Czytam zastrzeżenia producenta o pełnej ciemności, a nie samą wartość luksów.
  3. Ustalam kadr i wybieram ogniskową – w tym przykładzie 2.8 mm (112°) albo 3.6 mm (96°).
  4. Sprawdzam rejestrator: rozdzielczość, kodeki, klatki, protokoły.
  5. Sprawdzam zasilanie: PoE IEEE 802.3af albo 12V DC.
  6. Potwierdzam wariant urządzenia i jego status EOL.

Brzmi jak dużo roboty przed zakupem? Mniej niż powtórny wyjazd na obiekt i wymiana kamery.

Krótka lista przed decyzją

  • Jest światło zastane w miejscu montażu?
  • Co producent mówi o pełnej ciemności?
  • Który wariant obiektywu faktycznie dostaniesz?
  • Kadr pasuje do tego, co ma być czytelne?
  • Rejestrator obsłuży rozdzielczość, kodeki, klatki i protokoły?
  • Zasilanie zgadza się z wymaganiami kamery?
  • Model nie jest EOL?
  • Cały zestaw sprawdzony pod kątem zgodności?

Jeśli na któreś pytanie nie umiesz odpowiedzieć – zwłaszcza o rejestrator albo światło na miejscu – lepiej zapytać w CTR przed zakupem niż tłumaczyć się klientowi po montażu. Aktualne modele porównasz w kategorii kamer IP.

Dalej z bazy wiedzy

Powiązane artykuły