Najczęstsze pytanie, jakie słyszę od klientów, brzmi: „ile megapikseli?”. I to jest złe pytanie na start. Kamera z dużą liczbą pikseli, ale ze źle dobranym obiektywem i bez sensownego światła w nocy da ostry, szczegółowy obraz… niczego. Widziałem instalacje, gdzie ktoś kupił kamerę o wysokiej rozdzielczości na bramę, a potem tablica rejestracyjna zajmowała w kadrze kilkanaście pikseli, bo obiektyw był za szeroki i kamera wisiała za daleko.
Dlatego kolejność jest taka: najpierw co ma być widoczne, potem obiektyw i światło, dopiero potem rozdzielczość, a na końcu sprawdzenie, czy rejestrator i zasilanie to uniosą. Ten tekst idzie dokładnie w tej kolejności.
Zacznij od pytania „co ma być widoczne”
Wejście do domu, brama, podjazd, parking przed firmą – każde z tych miejsc to inny kadr i inny cel. Na wejściu chcę twarzy. Na bramie – rejestracji i kto wchodzi. Na parkingu często wystarczy ogólny podgląd, co się dzieje, a szczegóły zbiera inna kamera.
Zanim w ogóle otworzysz katalog, odpowiedz sobie na kilka rzeczy:
- jaki obszar kamera ma objąć;
- w którym miejscu tego obszaru potrzebujesz najwięcej szczegółów (bo nie wszędzie);
- z jakiej odległości będzie patrzyła;
- jakie jest tam światło w dzień i w nocy;
- czy obraz idzie na już istniejący NVR;
- czy zasilasz przez PoE, czy z zasilacza 12 V.
Dopiero do tak opisanego zadania dobieram rozdzielczość, ogniskową i sposób doświetlenia. Nie odwrotnie.
Piksele a szczegół, który da się odczytać
Krótka teoria, bo później się przyda. Piksel to najmniejszy element obrazu, a rozdzielczość mówi, ile ich jest w poziomie i w pionie. Full HD, czyli 1920 × 1080, to 2 073 600 pikseli.
Przy cyfrowym powiększeniu w podglądzie piksele zaczynają być widoczne jako kwadraty i nic więcej z obrazu nie wyciśniesz. Więcej pikseli daje więcej materiału do powiększenia – to prawda. Ale czy ten materiał przyda się do rozpoznania człowieka albo rejestracji, zależy od tego, jak duży ten obiekt jest w kadrze, jaką masz ogniskową i kąt widzenia, z jakiej odległości patrzysz, jakie jest oświetlenie i jak mocno kompresja zżera detale.
Stąd moja stała uwaga dla klientów, którzy chcą „jedną dobrą kamerę zamiast trzech”: jedna kamera o większej rozdzielczości nie zastąpi kilku patrzących w różne strony. Fizyki się nie oszuka – szeroki kadr to mały obiekt, a mały obiekt to mało pikseli na tym obiekcie, niezależnie od tego, co pisze na pudełku.
Kadr i światło są ważniejsze od etykiety na pudełku
Szeroki kąt obejmuje więcej, ale interesujący szczegół zajmuje wtedy mniejszą część obrazu. Dlatego oznaczenie megapikseli czytam zawsze razem z ogniskową i podanymi kątami widzenia. Osobno te liczby nic nie mówią.
To samo z podczerwienią. Producent podaje zasięg oświetlacza IR, a klient czyta to jako „z tej odległości rozpoznam twarz”. Nie. Zasięg IR to odległość, na jaką kamera doświetli scenę, a nie odległość, z której coś rozpoznasz. Na to nakłada się kadr, obiektyw, odległość i to, co masz w scenie – jasna elewacja odbija podczerwień inaczej niż ciemny żywopłot, a mokry asfalt potrafi zrobić z nocnego obrazu jedną wielką plamę odblasku.
Zamiast kierować się nazwą serii albo samą rozdzielczością, porównaj oczekiwany kadr z kątami widzenia konkretnego modelu. Najlepiej z rozrysowanym na szkicu miejscem montażu i odległością do celu.
Rejestrator: ONVIF to nie gwarancja
Jeśli kamera ma iść na istniejący NVR, ONVIF na karcie to dopiero początek rozmowy. Sam protokół załatwia zwykle podstawowy strumień, a reszta – detekcje, zdarzenia, niektóre ustawienia – może działać albo nie. Sprawdzaj:
- obsługiwaną rozdzielczość po stronie rejestratora (nie każdy NVR przyjmie strumień z każdej kamery w pełnej rozdzielczości);
- kodeki;
- liczbę klatek;
- przepustowość kanału i całego urządzenia;
- obsługiwane protokoły i funkcje.
No i H.265. Krąży uniwersalna liczba oszczędności względem H.264, powtarzana z katalogu do katalogu. Nie przyjmuj jej na wiarę. Realny zysk zależy od konfiguracji strumienia i od tego, co kamera widzi – statyczna scena skompresuje się zupełnie inaczej niż parking z ruchem i drgającymi liśćmi. Przepustowość i miejsce na dysku liczy się dla konkretnego systemu, a nie ze wzoru z internetu.
PoE: policz budżet mocy, zanim wetkniesz wtyczkę
Power over Ethernet to zasilanie i dane po jednej skrętce. W monitoringu to ogromna wygoda i moim zdaniem przy nowych instalacjach IP powinno się to robić z automatu.
Ale „PoE” na karcie kamery i „PoE” na karcie switcha to za mało. Zanim podłączasz, sprawdź:
- jaki standard PoE kamera wymaga;
- ile mocy pobiera (zwłaszcza z włączonym oświetlaczem);
- ile mocy daje pojedynczy port;
- jaki jest łączny budżet mocy switcha lub rejestratora dla wszystkich portów.
Ten ostatni punkt najczęściej się gubi. Ktoś liczy: osiem portów, osiem kamer, każda się mieści w limicie portu – i po zmroku, kiedy wszystkie oświetlacze wstają jednocześnie, część kamer się restartuje albo znika. Budżet całego switcha jest zwykle mniejszy niż suma maksimów portów. PoE ma mechanizm uzgadniania mocy między zasilającym a zasilanym, ale on nie zrobi z małego zasilacza dużego.
Przykład: kamera na wejście albo bramę posesji
Załóżmy typowe zadanie: wejście, brama, podjazd albo mały parking przy domu lub firmie. Szukam kamery tubowej ze stałym obiektywem, która da sensowny kadr z kilku–kilkunastu metrów i poradzi sobie w nocy.
Hikvision DS-2CD2T63G2-2LI(4mm)
Kamera Hikvision DS-2CD2T63G2-2LI(4mm) to na karcie CTR propozycja właśnie do posesji, wejść, bram, podjazdów i parkingów. Bierzemy ją do takich zastosowań głównie przez podwójny oświetlacz – podczerwień i światło białe – bo daje wybór, czy nocny obraz ma być czarno-biały i dyskretny, czy kolorowy i odstraszający.
Parametry z karty produktu:
- maksymalna rozdzielczość 3200 × 1800 (6 MP);
- ogniskowa 4 mm;
- kąt widzenia 78° w poziomie, 38° w pionie, 96° po przekątnej;
- oświetlenie IR i białe o zasięgu do 60 m;
- zasilanie DC 12 V lub PoE.
Po przemnożeniu 3200 × 1800 wychodzi 5 760 000 pikseli. Ładna liczba, ale wróć do tego, co pisałem wyżej o kadrze: 4 mm i 78° w poziomie to obiektyw dość szeroki. Na wejście z odległości kilku metrów – bardzo dobrze. Na bramę oglądaną z daleka – już musisz sprawdzić na szkicu, ile pikseli zostanie na rejestracji.
Zasięg oświetlenia do 60 m traktuj jako zasięg doświetlenia, nie rozpoznania. I uwaga praktyczna: w specyfikacji na karcie CTR nie ma dokładnego standardu PoE ani poboru mocy tej kamery, więc przed doborem switcha te dwie wartości trzeba wyciągnąć z dokumentacji producenta. Zgodność z konkretnym rejestratorem też sprawdź osobno – jak przy każdej kamerze, niezależnie od marki.
Błędy, które widzę najczęściej
- Kupowanie po megapikselach. Rozdzielczość nie naprawi złego obiektywu, złego kadru ani braku światła.
- Zasięg IR czytany jako zasięg rozpoznania. To dwie różne rzeczy.
- „Ma ONVIF, więc będzie działać”. Sprawdź kodeki, klatki, przepustowość, rozdzielczość i funkcje, których faktycznie używasz.
- Pominięcie budżetu PoE. Kamera i switch muszą się zgadzać po obu stronach, a switch dodatkowo w sumie dla wszystkich portów.
- Składanie systemu z elementów, których zgodności nikt nie sprawdził. Każda kamera i każdy rejestrator oceniany w ramach konkretnej instalacji, nie „na oko”.
- Przenoszenie parametrów między podobnie nazwanymi modelami. Jedna litera w oznaczeniu Hikvision czy Dahua to często inna wersja z innym przetwornikiem, obiektywem albo zasilaniem. Sam się na tym kiedyś złapałem.
Ostatnia kontrola przed zamówieniem
Zanim klikniesz „kup”, przejdź krótką listę: kadr, obiektyw, oświetlenie, rozdzielczość, kodeki, przepustowość, zasilanie, zgodność z NVR. Dzięki temu porównujesz modele według tego, co ma robić instalacja, a nie według najwyższej liczby w nazwie.
Kamery tubowe, kopułkowe, PTZ i panoramiczne znajdziesz w kategorii kamery IP. A jeśli parametry rejestratora, budżet PoE albo oczekiwany kadr nie są dla Ciebie jednoznaczne, po prostu skontaktuj się z CTR – taniej sprawdzić przed zakupem niż wymieniać kamerę po montażu.