Jeśli ktoś mówi „zaktualizujemy GeoVisiona z 8.3 na V20”, to od razu prostuję: to nie jest aktualizacja. To wymiana systemu, która przypadkiem nosi to samo logo. Nie znam potwierdzonej ścieżki przeniesienia konfiguracji ani nagrań z GV 8.3 do V20 i producent też jej nie opisuje. Planujcie więc to jak modernizację: inwentaryzacja, licencje, kamery, komputer, testy. W tej kolejności.
Zacznij od listy, nie od liczby kamer
Klient zwykle wie jedno: „mam 40 kamer”. To mi nic nie mówi. Do doboru licencji GV-VMS potrzebuję wiedzieć, jakie to kamery, bo GeoVision liczy je inaczej w zależności od typu urządzenia.
Dla każdego punktu spisuję:
- producenta i dokładny model (nie „GeoVision kopułka”, tylko pełne oznaczenie);
- jak jest podpięty do systemu;
- ile kanałów faktycznie zajmuje;
- kodek i parametry strumienia;
- co ma robić poza obrazem: zdarzenia, analityka, sterowanie PTZ, wejścia alarmowe;
- jaką licencję GeoVision ma teraz;
- czy licencja siedzi na kluczu GV-USB, czy jest programowa;
- ile dni nagrań ma być w archiwum.
Dopiero taka lista pozwala rozdzielić kamery na trzy grupy: GV-IP, kamery innych producentów i UA-IP oraz urządzenia z wyjątkami licencyjnymi. Bez tego podziału każde liczenie licencji to zgadywanie.
No i jedna rzecz, o której ludzie zapominają w ferworze: stary system ma działać dalej, aż nowy zostanie sprawdzony na reprezentatywnych kamerach. Nie kasujcie niczego pierwszego dnia.
Jak GeoVision liczy kanały
Według karty katalogowej GV-VMS V20 system obsługuje do 256 kanałów IP, a do 64 kanałów urządzeń GV-IP działa bezpłatnie. Brzmi prosto. Haczyk jest w słowie „GV-IP” i w wyjątkach.
| Rodzaj urządzenia lub zakres | Wymagana licencja |
|---|---|
| Do 64 standardowych kanałów GV-IP | Bezpłatnie, z uwzględnieniem wyjątków |
| Od 65 do 256 kanałów | GV-VMS Pro, rozszerzenia po 32 kanały |
| Kamery innych producentów i UA-IP | 3rd-Party License, po 1 kanale |
| Kamery GV-C Series i GT-Y Series | HD DVR License, po 1 kanale |
| Wskazane serie HD DVR | HD DVR License, po 1 kanale; tylko kanały analogowe |
Najczęstsza pomyłka: ktoś ma 30 kamer GeoVision i 10 kamer innego producenta, uznaje, że mieści się w 64 „darmowych” i nie kupuje nic. Nie mieści się. Te 10 obcych wymaga 3rd-Party License, po jednej na kanał.
Druga pułapka to GT-Y. Dokumentacja wprost wyklucza integrację zdarzeń AI z tej serii. Licencja HD DVR podepnie obraz, ale nie oczekujcie, że wszystko, co kamera potrafi, pojawi się w VMS.
AI License i to, co zostaje po V17/V18
Pełne funkcje AI w VMS, czyli zdarzenia PVD i lokalne rozpoznawanie twarzy, wymagają osobnej AI License. Samo odbieranie zdarzeń AI, które generuje kamera, tej licencji nie potrzebuje. Warto to rozróżnić przed rozmową o wycenie, bo klient często ma na myśli to drugie, a dostaje ofertę na pierwsze.
Jeśli instalacja stoi już na V17 albo V18, sytuacja jest lepsza niż przy 8.3:
- V18 Platform License po przejściu na V20 daje dostęp do funkcji AI License;
- Pro License z V17 lub V18 dodaje 32 kanały, więc łączny limit rośnie do 96;
- 3rd-Party License i HD DVR License z V17 i V18 zachowują ważność w V20.
Dla GV 8.3 nic z tego nie obowiązuje automatycznie. Tam trzeba osobno ustalić, co klient faktycznie posiada i w jakiej formie.
A skoro o formie: klucz GV-USB i licencja programowa nie działają razem. Dokumentacja nakazuje wyjąć klucz przed użyciem licencjonowania programowego. Zostawienie go w porcie „na wszelki wypadek” to prosty sposób na godzinę szukania, czemu licencja się nie aktywuje.
„Zgodne z ONVIF” to za mało
GV-VMS V20 obsługuje H.264, H.265 i integrację kamer przez ONVIF. Tyle karta katalogowa. W praktyce obsługa kodeka oznacza tylko, że VMS przetworzy strumień. Nie mówi nic o detekcji, metadanych ani zdarzeniach AI z danej kamery.
Z ONVIF jest podobnie. Standard definiuje profile z funkcjami obowiązkowymi i warunkowymi, więc dwie kamery „zgodne z ONVIF” mogą zachować się w tym samym VMS zupełnie inaczej. Widziałem instalacje, w których obraz szedł pięknie, a wejścia alarmowe milczały, bo nikt ich nie sprawdził przed odbiorem.
Dlatego przed zakupem licencji biorę jedną kamerę z każdego typu i przechodzę listę:
- strumień główny i pomocniczy;
- nagrywanie ciągłe i wyzwalane zdarzeniami;
- odtwarzanie;
- sterowanie PTZ, jeśli jest potrzebne;
- wejścia i wyjścia alarmowe;
- zdarzenia analityczne i metadane;
- zachowanie po restarcie serwera.
Jeśli coś z tej listy jest klientowi potrzebne, a nie działa na teście, to nie zadziała też po zakupie licencji.
Komputer: producent testował nie to, co wy uruchomicie
Wymagania minimalne producenta zależą od liczby kanałów:
| Zakres pracy | Procesor | Pamięć RAM |
|---|---|---|
| Do 64 kanałów | Intel Core i7-11700 11. generacji, 2,5 GHz | 16 GB |
| GV-VMS Pro do 256 kanałów | Intel Core i7-14700K 14. generacji, 3,4 GHz | 32 GB |
Do tego 64-bitowy Windows 10, Windows 11 albo Windows Server 2016, 2019, 2022 lub 2025 oraz systemowy SSD z co najmniej 150 GB wolnego miejsca. Powyżej 64 kanałów bazy danych, w tym baza zdarzeń AI, mają leżeć na SSD. To nie jest zalecenie, tylko wymaganie.
Teraz drobny druk, który ma znaczenie: te konfiguracje producent sprawdzał przy nagrywaniu całodobowym i podglądzie na żywo, ale z wyłączonymi połączeniami zdalnymi i analizą wideo. Czyli w warunkach, w których mało która instalacja pracuje. Jeśli dochodzi ściana monitorów, kilku klientów zdalnych i AI, minimalna konfiguracja przestaje być minimalna.
Pojemność archiwum liczę zawsze osobno, z przepływności strumieni i okresu retencji. Nie ma tu skrótu w stylu „terabajt na dziesięć kamer”.
Przykład: 80 kamer GV-IP
Załóżmy, że wszystkie 80 to standardowe GV-IP, żadna nie należy do serii z wyjątkiem HD DVR License i nie ma kamer obcych.
Pierwsze 64 kanały są bezpłatne. Zostaje 16, które przekraczają próg, więc trzeba dokupić GV-VMS Pro. Rozszerzenie idzie po 32 kanały, zatem jeden pakiet daje pojemność do 96 kanałów. Te 16 „nadmiarowych” kosztuje tyle samo, co 32, ale zostaje zapas na rozbudowę, co przy 80 kamerach i tak zwykle prędzej czy później się przydaje.
Sprzętowo wchodzimy w wariant powyżej 64 kanałów: i7-14700K 3,4 GHz, 32 GB RAM, bazy na SSD. Jeśli mają działać funkcje AI, klienci zdalni albo rozbudowany podgląd wieloekranowy, obciążenie sprawdzam w teście przed przełączeniem, z powodów opisanych wyżej.
Wystarczy dołożyć do tej listy pięć kamer obcego producenta albo jedną GT-Y i rachunek się zmienia. Dlatego inwentaryzacja jest przed liczeniem, nie po.
GV-VMS-1 i GV-VMS-4: uwaga na EOL
W ofercie CTR są jeszcze dwie starsze karty licencyjne: GeoVision GV-VMS-1 na jedną kamerę sieciową i GeoVision GV-VMS-4 na cztery kanały. Obie działają w środowisku Windows i obie mają status EOL, mimo że na karcie widnieje „Dostępny”.
Nie traktuję ich jako potwierdzonych licencji do GV-VMS V20. Zgodność tych konkretnych SKU z V20 i z konkretnym modelem kamery trzeba potwierdzić przed zakupem, a łączenia obu w jeden zestaw bez weryfikacji nie zakładam. Karta GV-VMS-4 sama zresztą odsyła do listy obsługiwanych kamer.
Odbiór bez skrótów
Zanim wyłączę stary system, przechodzę tę listę do końca:
- Model każdego urządzenia zestawiony z typem wymaganej licencji.
- Kodeki i potrzebne funkcje ONVIF potwierdzone na żywo, nie na papierze.
- Zdarzenia AI, wejścia alarmowe i sterowanie sprawdzone.
- Sposób licencjonowania ustalony; klucz GV-USB wyjęty przed aktywacją licencji programowej.
- Nagrywanie, odtwarzanie i obciążenie komputera przetestowane.
- Restart serwera oraz zerwanie i przywrócenie połączenia z kamerą sprawdzone.
- Stare środowisko zachowane do momentu, aż nowe pracuje bez uwag.
Aktualne instalatory i dokumentację producent trzyma na stronie pobierania GV-VMS V20. Warto ściągać stamtąd, a nie z pendrive'a sprzed trzech lat.
Nowa instalacja od zera
Przy nowej instalacji kolejność jest ta sama: najpierw liczba i rodzaj kamer, potrzebne funkcje i plan rozbudowy, dopiero potem wariant VMS, licencje i komputer. Rozwiązania dla systemów sieciowych są w kategorii oprogramowanie IP. Jeśli w grę wchodzą starsze licencje, nietypowe urządzenia albo funkcje AI, przed zakupem lepiej zadzwonić do CTR i potwierdzić zgodność konkretnych modeli i SKU. Taniej wyjdzie niż druga wizyta u klienta.